Przy każdej wyżej wymienionej sytuacji zawsze myślimy życzenie. Mniejsze, większe. Nasze największe marzenie, czy nowy pomysł, który nagle wpadł do głowy, typu "chcę moją ulubioną czekoladę".
Czy to działa? Czy ja w to wierzę?
Ja wierzę. Ale może nie w takim sensie jak myślicie. Traktuję to jako taki 'wspomagacz'. A czemu?
Ponieważ nikt, za nas życia nie przeżyję, nikt naszych marzeń za nas nie spełni. Zawsze mam życzenia. Niektóre może banalne ale nie zbyt proste w wykonaniu, inne trudne, a może nierealne? Ale mimo tego wierzę, że się spełnią. Mało tego, staram się je spełnić. Wystarczy chcieć i pamiętać, że chcieć to móc, a móc to chcieć.
"Trzymajcie kciuki za nierealne". Ja trzymam i wierzę że jestem coraz bliżej mojego celu, spełnienia mojego marzenia. A wszystkie sytuacje w życiu mi pomagają, albo wręcz przeciwnie. Musimy spełniać nasze marzenia zanim ktoś nie zrobi tego za nas. Najważniejsze żeby wierzyć i dożyć do ich spełnienia...
OOTD:
kurtka - pull&bear
spodnie - pul&bear
buty - adidas superstar
zdjęcia na których jestem-
Laura
pozostałe zrobione przeze mnie:)